9# 07.02.2012 „Pegasus”

Od czego zaczęła się moja historia z grami? PEGASUS! :) Może nie ten oryginalny… ale ten ze świebockiego też się tak nazywał.

Na początku chciałbym porównać parametry z moim obecnym komputerem:

procesor: 8-bitowy typu MOS 6502 1,79 MHz, (obecnie Phenom II x4 3,2 GHz)
układ graficzny: 5,37 MHz, (obecnie ATI Radeon HD6790- 1024MB DDR5)
rozdzielczość: 256x240, (obecnie max 2560x1600, korzystam z 1280x1024)
nośnik danych: kartridże, (obecnie cd, dvd, blu ray, pendrive, maaasa innych)

©©A prawda jest taka, że gra się równie przyjemnie co kiedyś :) Technologia idzie do przodu, a w mojej głowie ciągle zarezerwowane jest miejsce na pamięć o Contra, Mario Bross, Tetris, Tank i wielu wielu innych. Pamiętam, jak chodząc do podstawówki miałem wiele na głowie, ale zawsze starczyło czasu na zabicie kilku niemilców w Contra :) Wracałem codziennie o 19 i pierwsze co robiłem to siadałem na podłodze i uruchamiałem swoją wypasioną konsolę.

 

Chcę Wam przedstawić top 5 moich ulubionych gier na pegasus:

Wyróżnienia:

Super Mario Bross
- za „pomysł” na grę. Ja nie wiem co musieli jarać programiści, którzy wpadli na pomysł stworzenia gry, w której biegamy hydraulikiem, jemy grzybki, a potwory zabijamy skacząc po nich… Nigdy się w nią nie wkręciłem, bo… sam nie wiem… Zawsze to mój ojciec zabierał mi konsole i graliśmy na zasadzie „jak przegrasz zmiana”, a że był w tym dobry, to mi zostało tylko patrzeć jak on gra.
Jewelery- układamy klocki i patrzymy jak zmienia się kolor tła xD. Ale za młodu nie było czasu na tak spokojne gry… Musiała lać się krew!! Klocki mimo braku fabuły i najmniejszego sensu wciągały, na szczęście nie mnie, a mojego ojca xD. I znowu musiałem czekać na to, aż przegra… O ja biedny…
Tom & Jerry and Tuffy- nie potrafię tego wytłumaczyć. Sentyment do starych bajek? Tutaj sterujemy tytułową Jerry, która przemierza ciasne korytarze w poszukiwaniu sera (gastro?). Oprócz Tom’a czekają na nią inne niebezpieczeństwa jak np. pająki, przeróżne zabawki, pszczoły itp. Jednak Jerry nie jest bezbronna i może miotać w swoich oprawców niebieskimi kulkami. Grałem w to tylko po to, żeby nadepnąć temu kocurowi na ogon! Jak ja go nie lubiłem… xD
Teenage Mutant Ninja Turtles: Tournament Fighters- Następna gra od Konami o walecznych żółwiach. Tym razem Shredder wyzwał nas wszystkich na wielki turniej odbywający się na ulicach Manhattanu. Był to chyba mój pierwszy kontakt z grą podobną do mortal kombat, ale znajomi nie za bardzo chcieli w to grac :(. A w singlu to nie przechodziło, bo gra fajna, ale monotonna… ;(

 

Miejsce 5. Duck Hunt


©©W grze tej za pomocą plastikowego pistoletu polowało się na kaczki. Naszemu myśliwemu towarzyszył wierny czworonóg, który aportował zestrzeloną zwierzynę lub wyśmiewał nasze nieudolne strzały. Zawsze irytował mnie ten głupi pies! Gdyby nie to, że programiści nie pozwolili strzelać do niczego innego oprócz kaczek to ten brązowy, śmiejący się kurdupel dostałby kilka headshotów! Dzisiaj muszę Wam się przyznać, że moja siostra jest o niebo lepsza ode mnie :) Helenka może grać w Duck Hunts przez pół godziny bez żadnej skuchy. Moja krew :) Będą z niej ludzie ;pp Może kiedyś z nią nagram gameplay? :)
©©Zawsze zastanawiałem się jak działa ten pistolet. Po kilku lekturach dowiedziałem się, że w lufie znajdowała się fotodioda D1, która w momencie wciśnięcia spustu widok zaczerniał się, a następnie obiekt, który mieliśmy trafić (duck) został zmieniany na biały kwadrat. Jeżeli procesor naszego kontrolera odnotował wciśnięcie spustu (czarny kolor), a potem zmianę koloru na biały to znaczy, że trafiliśmy. A jeżeli po 20ms zostanie czarny to pudło :)

 

Miejsce 4. Prince of Persia
            
©© Książę Persji to legenda sama w sobie. Chyba jedyna z gier pegasus, która doczekała się wielu genialnych kontynuacji. Fabuła tej gry zaczyna się w momencie, kiedy wezyr porywa księżniczkę celem przejęcia władzy nad państwem. Daje jej ultimatum, że albo go poślubi, albo zginie- na podjęcie decyzji księżniczka ma godzinę czasu. Zapobiec temu mamy właśnie my. Nasz bohater ma trudną drogę do przebycia, złożoną z 14 leveli, a każdy z nich jest usiany jakimiś trudnościami m.in zapadnie w podłodze, kolce, gilotyny, a także groźni przeciwnicy. Podczas gry można też natrafić na różne napoje, niektóre z nich są wzmacniające, inne osłabiające. Bez nich byłoby ciężko:)
©© Mroczny klimat niestety został pozbawiony odpowiedniej muzyki. Tego zawsze mi brakowało. Ale przynajmniej słyszałem jak mama wołała na obiad xD. Mimo to grało się w PoP przyjemnie. Bardzo grywalna mimo dość dużego poziomu trudności, oczywiście jak na 10 latka. Wiele razy musiałem powtarzać poziom, bo źle skoczyłem i wylądowałem w dziurze pełnej kolców. Ale czego się nie robi dla pięknej księżniczki? :) <puszcza_oczko_do_pewnej_dziewczyny> xD

 

Miejsce 3. Tank 1990

©©Gra Tank 1990 (popularnie zwana Czołgami), w której zasiadamy za sterami tej piekielnej maszyny, pokazuje nam jak wielką wartość ma dla nas orzeł… Moje dzieciństwo z pegasusem nauczyło mnie, że tego ptaka trzeba chronić nawet swoim życiem. Nawet pan od PO nie nauczył mnie więcej o patriotyzmie niż ta gra xD A wracając do gry… Oczywiście Tank nie jest grą symulacyjną, a czystą zręcznościówką. Naszym celem jest pilnowaniu bazy, którą symbolizuje orzełek przed zniszczeniem z luf obcych czołgów. Nieprzyjaciół jest wielu, a my musimy je wszystkie rozwalić samemu lub we współpracy z ziomkiem obok. Abyśmy mieli pewne szanse z komputerem na planszy, co jakiś czas pojawiają się różne wspomagacze np. unieruchamiające wrogie czołgi, fortyfikujące naszą bazę itp.

©©Ciekawą opcją jest dodanie edytora plansz za pomocą, którego można tworzyć własne levele. I to właśnie dzięki tej opcji ta gra zapadła mi tak dobrze w pamięci. Na tworzeniu map spędzałem całe dnie. Także dzięki multi, które było w tym czasie bardzo przyjemną rozgrywką. Gdyby był wtedy także internet… Nie musielibyśmy się martwić, że czas opuścić kolegę na polu bitwy i wracać do domu… ale wracać tylko po to żeby włączyć Pegasusa u siebie i dalej grać!

 

Miejsce 2. Goal 3
©©Od pierwszej chwili po uruchomieniu produktu stwierdziłem, że to gra dla mnie. Piłka nożna, ukazana z przymrużeniem oka, w stylu mangi? Hmm.. Można grać bez końca ;p Do wyboru mamy rozegranie ligi, pojedynczego meczu lub rzutów karnych. Graczowi oddane do wyboru zostały po trzy drużyny z czterech lig świata ale w gruncie rzeczy nie ma znaczenia kim będziemy rozgrywać mecz – zawodnicy różnią się jedynie wyglądem (a trzeba przyznać, że jak to w mandze bywa niektórzy są naprawdę komiczni). Bardzo mnie cieszy natomiast fakt zmieniania ustawień naszej drużyny – możemy zmieniać formacje jak i pozycje poszczególnych piłkarzy. Warunki pogodowe od których zależy stan boiska, dodatkowo przygotowują dla nas takie atrakcje jak porażenie piorunem w przypadku deszczu lub zapadanie się po pas w błocie. Graficznie produkt prezentuje się całkiem przyzwoicie, a sama rozgrywka daje dużo przyjemności i wywołuje uśmiech na twarzy. Chociaż? Ja się nawet ze ściany mogę się śmiać xD Dźwięki typowe dla Pegasusa, ale w przypadku naszego mangowego soccera mamy możliwość wyboru kilku utworów muzycznych.

 

Miejsce 1. Contra

 

©©Mój pierwszy kontakt z marką Konami- japońskim producentem i wydawcą gier komputerowych, zabawek, kart kolekcjonerskich, anime, tokusatsu i jednorękich bandytów. Najsłynniejszymi produktami firmy są serie Metal Gear SolidPro Evolution SoccerCastlevania oraz Silent Hill. Do naszej dyspozycji (w domyśle nieustraszonych komandosów) oddano pokaźny arsenał broni m.in. miotacze ognia, laser, granaty, dodatki zwiększające szybkość strzelania lub zasięg rażenia. Na moją ocenę tej gry niewątpliwie wpłynęła duża różnorodność poziomów i dynamika akcji. W niektórych levelach oprócz klasycznego przemieszczania się z od lewej strony ekranu do prawej poruszamy się dół – góra, a wszystko po to, żeby na końcu poziomu załatwić jakiegoś bossa.
©©Ale oczywiście najwięcej się działo, gdy odwiedziłem kolegę i wspólnymi siłami próbowaliśmy uratować świat w trybie dla 2 graczy. Mieliśmy dwa pady i wspólnie ustalaliśmy taktykę na kolejnego pancernika. A było po co to robić, bo ta gra do banalnych nie należy :) Mimo wszystko jest to gra, którą wspominam bardzo miło i właśnie za to multi należy jej się najwyższe miejsce na podium;)


To już wszystko ;) Jeszcze chciałbym tylko powiedzieć, że ten wpis dedykuję Karolinie :) Bardzo mi miło, że to czytasz :) Dziękuję.

I Was też wszystkich pozdrawiam ! :)
Czytajcie, oglądajcie, piszcie, proponujcie.
Yahou. 

8 Responses to 9# 07.02.2012 „Pegasus”

  1. OluskaHudson says:

    Hihi^^ Tak… O dziwo ja też o pamiętam. Godzinami grało się z chłopcami w Mario…

    Podziwiam Cię, że z taką łatwością dokonujesz regularnych oględzin swojej strony. Że o nią dbasz. Jak o własne dziecko..

  2. Kluska says:

    O matko, nie pomyślałabym, że tyle minęło. Kiedyś moja mama grała do 5 rano w Mario bo była bliska przejścia całości ale jakoś jak to mówią nie pykło. Chciał, nie chciał był to ciekawy widok. Tank 1990 też pamiętam! Cóż to były za czasy kiedy całą rodziną się grało… Podziwiam samozaparcie w prowadzeniu bloga. Chylę czoła. Przynajmniej w razie awarii komputera będę wiedziała do kogo się zgłaszać ;)

  3. Karo says:

    Kocham Mario ! A reszty jeszcze nie ogarnelam na tyle ;p

  4. Empik says:

    oj tak pamiętam to : )
    Szkoda, że nie było tam opcji „Save” ale w sumie to właśnie cały urok pegasusa ; D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>